Cześć.
Pomiędzy zagubionymi myślami w mojej głowie próbuje coś tutaj sklecić, ale mi nie wychodzi... Każde zdanie kończy się wymazywaniem. Jest 11.29 w nocy. Próbuję usnąć, ale jakoś nie mogę. Też tak macie, że leżycie w łóżku i chociaż jesteście tak zmęczeni, że myślicie o śnie jak coś co przyjdzie nagle, bez problemu ale wasza głowa pracuje na pełnych obrotach? Też tak mam. I właśnie dzisiaj jest jedna z tych nocy więc postanowiłam, że coś napiszę. Nie jestem w tym dobra, zawsze miałam dwóję z Polskiego.. Chce mi się jeść, ale nie chce mi się wstawać. Podjadanie w nocy chyba i tak nie jest dobre. Codziennie sobie mówię, że zacznę ćwiczyć, żeby mieć takie seksowne ciało jak Pani Chodakowska, ale mi nie wychodzi.. Ostatnio nic mi nie wychodzi. Na nic się nie mogę zdecydować.
Czasem mam wrażenie, że coś ze mną nie tak. Zastanawialiście się kiedyś nad sensem życia? Na pewno tak. Chyba każdy był w tym momencie życia, gdzie próbuje odnaleźć swój cel. No i chyba ja w takim jestem. Bo szczerze mówiąc, to nie wiem co ja chcę w życiu osiągnąć. Miałam plan przed poznaniem mojego męża. Wyjechałam tutaj do Stanów, nauczyć się języka, wrócić i dokończyć studia, wyjść za mąż, kupić domek pod Wrocławiem, mieć dwójkę dzieci i pracować w dobrze prosperującej firmie. No ale nie wyszło, spotkałam tego jedynego :) nie powiem, że nie jestem szczęśliwa, bo jestem ale jednak czegoś mi brakuje. Tej stabilizacji, czucia swobody z językiem, rodziny. Tak jestem jeszcze na etapie tęsknoty za tym co ojczyste i swojskie. Ale no widzicie wychowałam się w małej mieścinie, gdzie wszyscy wszystkich znali, gdzie nie bałeś się, że Cię jutro ktoś zastrzeli a przede wszystkim miało się wszystkich na miejscu. Pochodzę z dużej rodziny, gdzie spotkania rodzinne to jak małe wesela. Ale teraz wszystko mnie omija, widzę ich radosne miny przez Skypa gdy ja jestem z daleka. Teraz mam pytanie czy opłaca się tracić to wszystko tylko dlatego, że ma się tutaj lepsze zarobki? Czy życie składa się tylko z pogoni za pieniądzem? Rozumiem was, im więcej masz monet tym bezpieczniej się czujesz. Ja mam to samo. Ale co z tego, że będziesz mieć miliony jak na starość nie będziesz już mieć rodziny, bo uwierzcie mi kilometry dzielą a tysiące odcinają. Oni będą mieli własne życie, a my będziemy tylko siostrami, braćmi, ciotkami, wujkami z Ameryki, którzy przywiozą od czasu do czasu prezenty. Lata lecą, a z latami odlatują znajomi i rodzina. To chyba tyle co mi wyjdzie dzisiaj z głowy.
Poczęstuję was namiastką mojego bawienia się aparatem.
Dobranoc.
Friday, June 30, 2017
Thursday, April 20, 2017
Kiedy chmury przesłaniają Słońce..
Dawno dawno temu, całe 11 lat, jak byłam małą dziewczynką uwielbiałam biegać po łącę i zbierać kwiaty, kłaść się na polu i marzyć o tym gdzie i kim będę dzisiaj.. Patrzyłam na niebo i widziałam słonie podróżujące z jednego końca świata do drugiego... Zastanawiałam się wtedy gdzie kończy się to wszystko, co jest po drugiej stronie globu ziemskiego... Nie wiedząc co mnie czeka w przyszłości wstawałam z pola i wracałam do domu. I teraz tu jestem, dzielnie patrząc przed siebie, staram sie osiągać to co nieosiągalne wydawało się.
Natalia.
Subscribe to:
Posts (Atom)